Teraz już wiem. To była "trzydniówka". Nazwa zupełnie nieadekwatna, bo trzymała mnie aż 4 dni! Miałem bardzo wysoką gorączkę i było mi baaaardzo źle. Teraz mam wysypkę i nie jestem jeszcze w formie, no ale po 4 dniach gorączki trudno być. Prawda?
Pojechałem do moich dziadków nad morze, miałem chodzić z pieskiem na spacerki, i wygłupiać się z dziadkiem, a zamiast tego spałem, płakałem i marudziłem...Mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz.
Ech!
Wróciliśmy do domu. Czekają tu na mnie moje zabawki, ale jakoś nie mam ochoty się nimi bawić. Zdrowie wracaj! Czekam!
Krzyś
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Projekt Nasze Drzewo powstaje od 2013 roku na warszawskiej Ochocie. Moje ulubione tematy fotograficzne to dzieci i drzewa i mam bardzo dużo ...
-
brrrrprrrrbrrrr Podobno w siódmym miesiącu życia dziecko uświadamia sobie, że jest odrębną osobą (do tej pory dziecko i mama byli jednym b...
-
Niespełna trzy tygodnie po przeprowadzce zaprosiliśmy przyjaciół na oblewanie naszego nowego domu. W czasie imprezy przeprowadziliśmy aukc...
Trzymaj się Krzysiu i nie daj się wirusom . Całusy
OdpowiedzUsuń